Strona główna PodróżeIzrael Izrael Północny – zakochaj się w historii

Izrael Północny – zakochaj się w historii

by Bartek
Izrael Północny samochodem

Izrael Północny to niewielki skrawek ziemi, który znany jest szerzej jako Galilea. Tak, to tereny biblijne. Aż dziw bierze, że turystyczne walory tej części Izraela nie są promowane tak jak Jerozolima czy Tel Aviv. Większość szukających słońca wybiera z kolei Ejlat na styku Egiptu, Izraela i Jordanii. Jeśli jednak szukasz czegoś więcej niż błogiego smażenia się na plaży odwiedź Cezareę, Akkę, Kafarnaum czy Nazaret. Zrobiliśmy to w jeden dzień.

Izrael Północny w jeden dzień

Plan był prosty – zobaczyć maksymalnie dużo w ciągu jednego dnia jazdy samochodem. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, a z powodów budżetowych dodatkowy nocleg nie wchodził w grę. Wyruszyliśmy przed świtem z Har Adar, na którego rogatkach żołnierze nieco zdziwieni ruchem o tej porze podnieśli szlaban życząc nam gestami udanej wycieczki. Pan Haart wrzucił drugi bieg i zaczęliśmy dynamicznie zjeżdżać ze wzgórza na izraelską stronę rozpoczynając prawie 500 km podróż.

Dość szybko dotarliśmy do przedmieść Tel Avivu, o czym przypomniał gęstniejący ruch samochodów. Szybko zmienił się w korek, ale na szczęście nawigacja wyprowadziła nas idealnie na północ i mogliśmy kontynuować wycieczkę do pierwszego tego dnia punktu w planie.

Cezarea Nadmorska

Traktowana nie wiedzieć czemu trochę po macoszemu przez turystyczne foldery, Cezarea zaprezentowała się o 08:00 rano nad wyraz okazale. Od razu zdobyła nasze serca i zajęła miejsce nr 2 na naszej subiektywnej liście must-see, plasując się tuż za Masadą. Kolejny raz potwierdziła się teza, że nie to ładne co reklamują, a co się komu podoba. Na dzień dobry Izrael Północny wystrzelił z mega atrakcją.

No dobra. Po co tłukliśmy się tutaj kilka godzin samochodem? Aby podziwiać kolejne (po Masadzie) dzieło Heroda w postaci najstarszego w Izraelu amfiteatru na 4 000 miejsc, hipodrom, piękną nadmorską promenadę, pozostałości łaźni rzymskich oraz port. Nie dotarliśmy do słynnych akweduktów, ponieważ gonił nas czas. Cezarea to zdecydowanie wycieczka nawet na cały dzień dla każdego fanatyka starych kamieni, mozaik i skorup. Ten park narodowy jest terenem, na którym prowadzi się wykopaliska archeologiczne, stąd niektóre części są zamknięte dla zwiedzających.

Auto zaparkowaliśmy przy południowej bramie (przy amfiteatrze) i spędziliśmy tutaj ok. 3 godz. eksplorując teren aż do portu templariuszy. Podobnie jak w Pafos na Cyprze, także tutaj biły po oczach niczym nie zabezpieczone mozaiki pamiętające zamierzchłe czasy. Z kolei hipodrom rozmiarem musiał kiedyś ustępować miejsca tylko Coloseum w Rzymie. Wszystko w Cezarei pozwalało poczuć się uczestnikiem igrzysk sprzed 2 000 lat. Niestety czas nas gonił…

Ruiny rzymskie w Cezarea
Cezarea w Izraelu Północnym
Cezarea
Amfiteatr Cezarea
Teatr rzymski na 4 000 widzów Cezarea
Teatr rzymski na 4000 osób
Amfiteatr Cezarea w Izraelu
Izrael Północny Cezarea
Cezarea Nadmorska w Izraelu
Hipodrom rzymski w Izraelu Północnym
Ruiny największego hipodromu rzymskiego
Meczet w Cezarea

Cezarea Nadmorska – praktycznie

  • Odwiedź stronę parków narodowych, aby uzyskać najświeższe informacje
  • Spacerując wzdłuż hipodromu promenadą nie zbliżaj się zbytnio na brzegu morza – wysokie fale i porywy wiatru mogą zrobić wiele szkód
  • Za wstęp zapłaciliśmy 2x 39 NIS + 1x 24 NIS (w sumie ok. 100 zł)
  • W okolicy portu jest obszar, gdzie możemy kupić pamiątki, coś przekąsić i złapać darmowe wifi
  • Bądź jak najwcześniej aby uniknąć tłumów
  • Nie rób zdjęć w kierunku południowym – złapiesz w kadrze obrzydliwą rafinerię w tle

Dlaczego nie Hajfa?

Ominęliśmy to miasto celowo, choć mogliśmy zobaczyć słynne Ogrody Bahaitów. Cóż, w internetach można znaleźć dość dużo informacji na ich temat, ale żadna nie wbijała nas w fotele. Dalej, Hajfa ma podobno – po Ejlacie – najładniejsze plaże… i tyle. Ruch samochodowy w Izraelu jest dość gęsty, więc szukanie miejsca parkingowego skonsumowałoby dodatkowe minuty, a gonił nas czas. Za nic nie chcieliśmy odpuścić Akki, więc wybór był prosty.

Jeśli Izrael Północny to koniecznie Akka

Jak łatwo zauważyć, ciągnie nas do historycznych kamieni bardziej niż do szklanych wieżowców nowoczesności. Akka była ostatnim bastionem krzyżowców, takim trochę Westerplatte Bliskiego Wschodu, więc musieliśmy tam zajrzeć. Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po najbardziej arabskim mieście w Izraelu, ale to co zobaczyliśmy wystarczyło do zrobienia osobnego wpisu. Gdybyśmy odwiedzili Izrael Północny jeszcze raz, z pewnością Akka byłaby ponownie na liście.

W Akkce wyłączył nam się na chwilę tryb niskobudżetowego ale komfortowego zwiedzania i zamarzyliśmy o pozostaniu na noc 30 km od granicy z Libanem. Ta chwila szybko minęła, ponieważ napięty grafik miał jeszcze sporo do zaoferowania i chęć zobaczenia Wzgórz Golan wygrała z pokusą zostania w hostelu. Ruszyliśmy w drogę.

akka izrael stare miasto zabudowania meczet
Akka w Izraelu port
akka izrael bazar turecki przyprawy
akka izrael meczet al-dżazzara z perspektywy

Jeśli skorzystasz z tego linku, otrzymasz w prezencie od AirBnB środki na podróże w wysokości 100 zł. Nie tylko do Izraela. Udanego urlopu!


Kafarnaum

Nie dotarliśmy do Wzgórz Golan. Przesadziliśmy z planem na jeden dzień i musieliśmy skrócić trasę. Byliśmy trochę źli na siebie za takie ekstremalne wypełnianie czasu atrakcjami kosztem napawania się atmosferą danego miejsca. Analizowaliśmy opcje noclegu w okolicach Tyberiady, ale nie znaleźliśmy niczego ciekawego, stąd ruszyliśmy szlakiem pielgrzymów.

Kafarnaum to obecnie dobrze zachowana synagoga, nowoczesna zabudowa fundamentów domu św. Piotra i mnóstwo starożytnych kamieni (przepraszam za bezpośredniość) nad brzegiem jeziora. To także osada, w której mieszkał św. Piotr. To tutaj Jezus zaczął nauczać i stawiać pierwsze kroki dorosłego życia, aby na koniec wioskę zamieszkałą w jego czasach przez ok. 1 500 osób przekląć. Biblijna otoczka, historia, piękno przyrody i masy turystów z całego świata stanowią obecnie magnes dla wielu. Wstęp jest płatny, a wstęp do wybudowanego nad pozostałościami “domu św. Piotra” pawilonu z częściowo przeszkloną podłogą kosztuje dodatkowo.

Kafarnaum w Izraelu Północnym
Ośmioboczny kościół na palach nad domem św. Piotra
Dom Św. Piotra w Kafarnaum
Pod szklaną podłogą fundamenty domu św. Piotra
Fundamenty domu Św. Piotra w Kafarnaum
Dom św. Piotra w Kafarnaum
Insule w Kafarnaum w Izraelu
Insule, wielorodzinne budynki mieszkalne
Kafarnaum w Izraelu Północnym
wejście do białej synagogi w Kafarnaum
Biała Synagoga jest jedną z najstarszych zachowanych na świecie
Kafarnaum Biała Synagoga
Mury i stylobaty postawiono na fundamentach starszej budowli wykonanej z czarnego bazaltu
Synagoga w Kafarnaum
Najstarsze elementy ścian, znajdujące się na poziomie ziemi, pochodzą z II w. p.n.e
Synagoga w Kafarnaum

Zwiedzając Izrael Północny warto jednak wstąpić do Kafarnaum choćby po fantastyczne zdjęcie panoramy Jeziora Tyberiadzkiego. Schodząc z głównego placu dojdziemy do kamienistej plaży, gdzie możemy kontemplować tak piękne okoliczności i wyobrazić sobie to miejsce przed 2 000 lat, z łodziami rybackimi i gwarem targu. Tylko dobiegające co chwila głosy turystów ze zorganizowanych wycieczek i pielgrzymek mogą trochę przeszkadzać. Podobnie jak znajomo brzmiące akty wandalizmu na liściach rosnących tu krzewów aloesu.

Jezioro Tyberiadzkie w Izraelu Północnym
Jezioro Tyberiadzkie zwane Genezaret lub Jeziorem Galilejskim
Jezioro Tyberiadzkie Izrael
W 1986 roku na dnie jeziora odnaleziono łódź rybacką z I w.

Kafarnaum – praktycznie

  • Aktualne informacje najlepiej zaczerpnąć u źródła, a więc na stronie Parków Narodowych
  • Jeśli przyjeżdżasz samochodem, zaparkuj przed bramą wzdłuż drogi, a ominiesz opłaty
  • Wstęp 5 NIS (ok. 5 zł, dziecko/dorosły)
  • Z uwagi na charakter tego miejsca wskazany jest odpowiedni strój zakrywający kolana i ramiona

Nazaret

Droga do Nazaret z Kafarnaum przypomina na każdym kroku, że nie znajdujemy się blisko Tel Avivu. Czuć arabskie wpływy, kulturę, a mieszkańcy tacy jakby inni… Widoki bardziej palestyńskie niż izraelskie, zielono a już na pewno kolorowo, powietrze rześkie, teren górzysty. Jest inaczej.

Samo miasto (nazywane “arabską stolicą Izraela”) przywitało nas korkami i hałasem. Na dodatek nawigacja tym razem nie spisała się kierując nas na przedmieścia, a nie do celu wizyty – Bazyliki Zwiastowania Pańskiego. Dotarliśmy tam z pewnym opóźnieniem mając na zegarach okolice 18:00… i praktyczne po kwadransie chcieliśmy uciekać.

Bazylika liczy sobie 50 lat, więc jak na budynek sakralny w tej części świata nie jest jeszcze nawet w żłobku. W środku nie czuliśmy sacrum choć skała, na której Archanioł Gabriel miał zwiastować Maryi, że stanie się matką Jezusa jest w oczywisty sposób wyróżniona. Najciekawszym motywem tego miejsca są krużganki. Tam umieszczono wyobrażenia Maryi wykonane przez większość narodów świata. Mamy zatem skośnooką z Korei Południowej, słowiańską Maryję z Polski czy Murzynkę z Nigerii – swoją drogą bardzo interesujący pomysł na wyrażanie kultu religijnego różnych nacji. Tu warto spędzić dłuższą chwilę i wykonać spacer na zewnątrz świątyni.

Izrael Północny samochodem
Bazylika w Nazaret w Izraelu
Nazaret w Izraelu Północnym
Wnętrze Bazyliki w Nazaret
Podziemia bazyliki w Nazaret
Nazaret w Izraelu
Izrael Północny z samochodu

Izrael Północny – warto czy nie?

Zdecydowanie tak. Naszym zdaniem centralna cześć Izraela to głównie duże miasta, które skupiają ruch turystyczny i gdzie od wieków wykuwano historię. Północna część kraju charakteryzuje się bardziej rozdrobnionymi atrakcjami rozrzuconymi po całej Galilei. Są one nie mniej wartościowe niż te na starym mieście Jerozolimy, choć w większości przedstawiają wartość biblijną.

To dość osobliwe doświadczenie zobaczyć na własne oczy praktyki chrześcijańskie w żydowskim kraju, a dokładniej w prowincji zdecydowanie arabskiej. Zaplanuj co najmniej dwa dni, aby dotknąć kultury tego regionu i odwiedzić niektóre przyrodnicze perełki. Do tego wszystkiego potrzebujesz jednak samochodu, ponieważ transport publiczny nie dociera wszędzie i wymaga czasu. Aktywni turyści zazwyczaj nie mają go w nadmiarze.

Hania i Bartek

Sprawdź również...

avatar
Ulka
Gość
Ulka

Uwielbiam Twojego bloga 🙂 Genialny jest :0

HAART
Admin

Dziękuję! Bardzo się cieszę 🙂

Aby strona działała prawidłowo, w celu analizy ruchu oraz korzystania z narzędzi marketingowych wykorzystywane są pliki cookies. OK, rozumiem. Więcej...

haart hanna kozlowska popup facebook

HAART logotyp 370x102 - haart.pl blog diy zrób to sam

 

Lubisz DIY? Zostań ze mną na dłużej i obserwuj HAART na Facebook'u. Dołącz do ponad 13 835 fanów mojego bloga. Bądź na bieżąco, komentuj i dziel się swoimi pomysłami w grupie "Pokaż co potrafisz DIY z HAART". Serdecznie zapraszam!