Strona główna PodróżeHong Kong Atrakcje Hong Kongu

Atrakcje Hong Kongu

by Bartek
Atrakcje Hong Kongu taras widokowy

To miasto zdecydowanie zyskuje przemierzając kilometry pieszo i napawając się dystopijną architekturą rodem wprost z nieodległej przyszłości. Atrakcje Hong Kongu to głównie niepowtarzalne panoramy wieżowców, zielonych wzgórz i wody, ale nie tylko. To także bardzo ciekawa historia tych terenów, która odbiła głębokie piętno na teraźniejszości. Wybierz się ze mną na wycieczkę i poznaj także te mniej znane atrakcje Hong Kongu.

Wybrane atrakcje Hong Kongu

Hong Kong to miniatura Azji, a może nawet większej części świata. Zróżnicowanie mieszkających tutaj kultur i narodowości tworzy jedyne w swoim rodzaju społeczeństwo. Nie powstało ono w jednej chwili i ciągle się zmienia. To powoduje, że atrakcje Hong Kongu są naprawdę ciekawe. Kilka dni to zdecydowanie za mało na to miasto, ale postaraliśmy się wycisnąć z niego jak najwięcej. Miejsca, które odwiedziliśmy, nie są oczywiście jedynymi wartymi bliższego zapoznania, ale z pewnością stanowią bardzo ciekawy zestaw “do zaliczenia”.

Wzgórze Wiktorii

Czy można sobie wyobrazić bardziej ikoniczne miejsce w tym mieście? Jest to zdecydowanie nr 1 i tzw. widok za milion dolarów, który śmiało konkuruje z miejską panoramą nowojorskiego Manhattanu czy Sydney ze słynną operą. Taka popularność przyciąga mnóstwo ludzi spragnionych zobaczyć na własne oczy Hong Kong z góry i pyknąć selfie. Dokładnie ok. 6 milionów rocznie, w tym uczestników programu TVN “Azja Express” (edycja 2018)!

Wzgórze (zwane także The Peak) ma 552 m i można się na nie dostać na kilka sposobów: pieszo, taksówką, tramwajem i autobusem. Łatwo jest się domyślić, że optymalnym rozwiązaniem będzie albo autobus albo tramwaj. My postanowiliśmy skorzystać po raz nie wiem już który z Klook i kupiliśmy wjazd szynobusem. Drogę powrotną pokonaliśmy pieszo. Była to bardzo dobra decyzja, ponieważ mieliśmy priorytetowe wejście do wagonów. Kolejka na dolnej stacji wyglądała na ponadgodzinną.

Wolisz autobus? Wybierz miejsca na górnym pokładzie z przodu, a z pewnością serce podejdzie Tobie do gardła pokonując ostre zakręty. Do autobusu nr 15 wsiadamy przy terminalach promowych mniej więcej na wysokości Central Ferry Pier No.6 . Koszt ok 9,80 HKD / 5 zł. Przygoda z taksówką to już koszt rzędu 70-80 HKD / 33-40 zł.

Na górze znajduje się sporych rozmiarów budynek o oczywistym (komercyjnym) znaczeniu. The Peak Tower zwieńczony jest płatnym tarasem widokowym, ulokowanym na wysokości 428 m. To stanowi de facto najwyższy punkt w okolicy, z którego możemy podziwiać atrakcje Hong Kongu. Na szczęście niższe balkony dają możliwość bezpłatnego podziwiania miasta, choć już bez “efektu wow”. Wokół wzgórza ciągną się kilometry ścieżek dla spacerowiczów i biegaczy, ale także ukryte tarasy i balkony stanowiące nie lada gratkę dla maniaków puszczania dronów. Zwykli turyści także będą zachwyceni.

Trasa na wzgórze Wiktorii
Szynobus na Wzgórze Wiktorii
Szynobus na Wzgórze Wiktorii
The Peak Tower w Hong Kongu
Wnętrza The Peak Tower
Atrakcje Hong Kongu The Peak Tower
Atrakcje Hong Kongu panorama miasta
Atrakcje Hong Kongu widok na miasto
Taras widokowy The Peak Tower
Wzrórze Wiktorii w Hong Kongu
Atrakcje Hong kongu panorama miasta
Wieżowce przy Wgórzu Wiktorii w Hong Kongu
Hania Kozłowska na tarasie widokowym w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kongu taras widokowy
Domy na Wzgórzu Wiktorii w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kondu trasa na Wzgórze Wiktorii
Droga na Wzgórze Wiktorii w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kongu droga na Wzgórze Wiktorii
Zejście ze wzgórza Wiktorii

Ogród Botaniczny i ZOO

Bezpłatny i naprawdę ciekawy kompleks botaniczno-zoologiczny jest wart odwiedzenia z kilku powodów:

  • Jest na trasie schodząc ze Wzgórza Wiktorii, mijając drapacze chmur Hollywood Hights;
  • Ogród jest bardzo bujny, zróżnicowany i wieńczy go panorama szczytów wieżowców w tle;
  • Jest dobrym miejscem na odpoczynek i naładowanie baterii przed dalszym zwiedzaniem;

Powstał w XIX w. jako stricte roślinny. Ponieważ jednak zadomowiły się w nim lokalne zwierzęta dowieziono trochę bardziej egzotycznych i rozbudowano kompleks. Zoo sprawia wrażenie dobrze utrzymanego, ale nie zmienia to faktu, że dzikie zwierzęta są tam trzymane w niewoli. Niebagatelnym plusem tego miejsca jest jego rozmiar – ponad 5,5 hektara w mieście, gdzie przestrzeń jest najdroższą walutą.

Atrakcje Hong Kongu bezpłatne ZOO
Bezpłatne ZOO w Hong Kongu

Hollywood Road

Nazwa ulicy jest iście gwiazdorska. Wybudowano ją jako drugą ulicę na wyspie Hong Kong, ale ukończono jako pierwszą. Obecnie ten 1 km odcinek stanowi oś dzielnicy artystycznej, za jaką przyjęło się uważać tę część miasta. Pierwsze galerie i studia powstały w latach 80. minionego wieku i od tego czasu cały obszar zaczęto traktować jako schronienie dla lokalnej bohemy. Panuje tu zdecydowanie mniej oficjalny i wielkomiejski klimat. Uliczki pełne są manufaktur, sklepików z bibelotami i pamiątkami, kawiarni i małych knajpek. Jak na atrakcje Hong Kongu jest tu miejscami wręcz kameralnie i przytulnie, choć gigantyczny ruch samochodowy i pieszy przypomina nam ciągle gdzie jesteśmy.

Myślisz, że nazwę ulica zaczerpnęła z zachodniego wybrzeża USA? Nic bardziej mylnego. Ukończono ją już w 1844 r., a więc dużo wcześniej, niż gmina (obecnie dzielnica Los Angeles) Hollywood powstała.

Hollywood Road w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kongu mural Alexa Crofta
Słynny mural Alexa Crofta na Graham Street
Atrakcje Hong Kongu
Bar w Hong Kongu na Hollywood Road
Taxi w Hong Kongu
Hollywood Road w Hong Kongu
Jedzenie w Hong Kongu

Świątynia Man Mo

Atrakcje Hong Kongu to także piękne świątynie. Jedną z nich, a z racji położenia najstarszą, jest Man Mo. Co prawda to nie Wawel, bo wybudowano ją w połowie XIX w., ale urzeka dalekowschodnim stylem. Hollywood Rd. jest gęsto zabudowana, więc na tle okolicznych bloków niska świątynia odznacza się wyraźnie. W środku uderza w nozdrza wyraźny zapach kadzideł, z których większość jest skręcona i podwieszona pod sufitem. Czuć sacrum.

Świątynia Man Mo w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kongu świątynia Man Mo
Ołtarz w świątyni Man Mo w Hong Kongu
Wnętrze świątyni Man Mo to wyjatkowa atrakcja Hong Kongu
Świątynię wzniesiono na cześć dwóch bogów: literatury – Man i wojny – Mo.
Wnętrze świątyni Man Mo w Hong Kongu
wyjątkowa świątynia Man Mo w Hong Kongu

Jeśli skorzystasz z tego linku, otrzymasz w prezencie od AirBnB środki na podróże w wysokości 100 zł. Nie tylko na Tajwan. Udanego urlopu!


Shanghai Street

Jeśli nie masz czasu na szczegółowe penetrowanie miasta to skup się na Shanghai Street, która jest uznawana za Hong Kong w pigułce. Długa na 2,3 km ulica to kwintesencja państwa-miasta. Idąc nią przemierzamy niezliczone sklepy, zakłady usługowe, punkty gastronomiczne, nad którymi górują… szpetne drapacze. To jest stary Hong Kong. Betonowy i mieszkalny. Nieco brudny i odrapany, ale prawdziwy. Dystopijny.

Swoją nazwę ulica zawdzięcza dość dużej mniejszości z Szanghaju, która osiedliła się tu w XIX w. Ten ciąg komunikacyjny stanowił lata temu oś biznesową całego miasta, wydatnie przyczyniając się do wzrostu ludności w dzielnicy Mong Kok (jednej z najludniejszych na świecie). Obecnie jednak Hong Kong to potężna aglomeracja, a globalny biznes przeniósł się z półwyspu Kowloon na wyspę. Ulica, oddając palmę pierwszeństwa międzynarodowym koncernom, pozostawiła sobie jedną specjalizację – artykuły erotyczne. Tak, wystarczy wieczorem przejść się np. w okolicy świątyni (o zgrozo!) Tin Hau, aby nacieszyć oczy dziwadłami sprzedawanymi na night market.

Shanghai Street w Hong Kongu
Rybki na sprzedaż w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kongu na Shanghai Street
bar na Shanghai Street w Hong Kongu
Sprzedawcy na Shanghai Street w Hong Kongu
Shanghai Street w Hong Kongu
Shanghai Street W Hong Kongu
Sklepiki na Shanghai Street w Hong Kongu
Stragan na Shanghai Street w Hong Kongu
Shanghai Street wieczorem
Restauracja w Hong Kongu
Sajgonki w Hong Kongu
Kaczka w restauracji w Hong Kongu

Klasztor 10 000 Buddów

Nie wiem, czy jest to miejsce nr 1 czy nr 2 w Hong Kongu, ale zdecydowanie wybija się ponad przeciętność. Jest bezpłatne (jeszcze), nieco oddalone od zgiełku metropolii i wyjęte z innego świata. Nie jest za to stare, ponieważ wybudowano je w połowie zeszłego wieku. To miejsce jest naprawdę z innej planety. W całym kompleksie jest przeszło 13 000 statuetek, które założyciel klasztoru – Yuet Kai – tworzył przez 20 lat wraz z innymi mnichami. Po rozmodlonych mnichach nie ma już śladu, niemniej cała ta historia jest ciągle niesamowita i krąży między posągami Buddy.

Co warto zobaczyć? Dosłownie wszystko – 5 świątyń, 4 pawilony i 1 pagodę. Klasztor był na tyle ważnym ośrodkiem kultu religijnego, że został nawet uwieczniony na banknocie 100 HKD drukowanym do 2002 r. Coś się jednak zmienia. Przy głównym wejściu (tuż za centrum handlowym) podczas naszej wizyty trwała rozbudowa placu o (chyba) kasy biletowe i ruchome schody. Takie atrakcje nie zwiastują niczego dobrego.

Klasztor 10 000 Buddów w Hong Kongu
Posągi Buddy w Hong Kongu
Atrakcje Hong Kongu klasztor 10 000 Buddów
Panorama miasta Hong Kong
Hania Kozłowska w klasztorze 10 000 Buddów
dziedziniec klasztoru 10 000 Buddów

Jak tu trafić? Najlepiej metrem do stacji Sha Tin, a dalej pieszo. Teraz najważniejsze jeśli chcecie spotkać makaki w lesie – po przejściu przez plac skręćcie przed kanałem burzowym w lewo i idźcie cały czas wzwyż między zabudowaniami, na pierwszym rozwidleniu skręćcie w prawo i zaraz w lewo, a dalej będzie widać już schody z żółtymi poręczami. Idąc nimi traficie na główny plac klasztoru. Wróćcie do metra główną drogą, tą z posągami i 430 schodami.

Okolica klasztoru 10 000 Buddów
Makaki w Hong Kongu
Makaki w klasztorze 10 000 Buddów w Hong Kongu

Cały kompleks jest rozrzucony na kilku poziomach, stąd przyda się duża ilość wody, wygodne obuwie i zacięcie wspinaczkowe. Zmęczenie gwarantowane, ale atrakcje Hong Kongu czasem tego wymagają. Klasztor zbudowano na bardzo stromym zboczu, stąd jego zwiedzanie może być niemożliwe bądź utrudnione w porze deszczowej.

Legenda Yuet Kai

Mnich podobno przewidział dokładną datę swojej śmierci – zmarł faktycznie wskazanego dnia podczas medytacji. Pochowano go w pozie lotosu do tymczasowej pieczary, skąd po trzech miesiącach zabrano ciało by sprawdzić w jakim jest stanie. Miało nie nosić śladów rozkładu i ciągle być w pozie lotosu. To uznano za cud. Korpus pokryto złotem i – jak niesie wieść gminna – wystawiono w specjalnym akwarium w świątyni. Jej ściany od wewnątrz składają się z niewielkich skrytek zawierających dokładnie 12 800 małych figurek Buddy.

Czy więc legenda jest prawdziwa? Faktycznie, w świątyni jest posąg odpowiadający rozmiarami człowiekowi w pozycji lotosu. Z drugiej strony, jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie fotografowanie jest zabronione. Hmmm…

Cmentarz w Hong Kongu

Schodząc z głównego dziedzińca schodkami do ukrytej pośród drzew toalety mijamy mikroskopijny cmentarz. Jego niewielka skala to efekt dziesiątek urn umieszczonych w specjalnych przegródkach, jedna obok drugiej. Atmosferę podsyca sącząca się z ukrytych głośników religijna muzyka.

Wyjedź za miasto – Stanley Village

Stanley Village jest jedną z najpopularniejszych destynacji mieszkańców Hong Kongu szukających ucieczki od miejskiego zgiełku. To małe miasteczko ukryte między zboczami gór spogląda na wody Morza Południowo-Chińskiego. Czy warto tu przyjechać? Jasne, szczególnie w porze letniej gdy skwar aglomeracji daje popalić. Są tu dwie przyjemne plaże, miejski market (gdzie kupiliśmy trochę pamiątek), całkiem ładny deptak (Stanley Main St.) opanowany przez rzesze turystów i cała masa pubów i restauracji. Stanley to miła odmiana po wielu dniach wpatrywania się w wieżowce. Południowa część wyspy Hong Kong to właśnie tego rodzaju miasteczka wkomponowane w bujną zieleń.

Nam osada przypominała małą nadbałtycką wioskę rybacką po sezonie, ponieważ jest tutaj także przystań dla łodzi i jachtów. Szczególnie malowniczo prezentują się skały niedbale rozrzucone tuż przy brzegu. Można na nie swobodnie wejść i podziwiać uroki zatoki, a także położone nieopodal… więzienie. Byliśmy w Hong Kongu w styczniu (nad czym trochę ubolewaliśmy), stąd aura nie pozwalała na kąpiele.

Stanley miasteczko niedaleko Hong Kongu
Turyści w Stanlay w Hong Kongu
Stanley w Hong Kongu
Hania Kozłowska w Stanley niedaleko Hong Kongu
Łodzie w Stanley w Hong Kongu
Stanley W Hong Kongu
Turystki w Stanley w Hong Kongu
Deptak w Stanley w Hong Kongu

Do Stanley Village dojedziesz komfortowo autobusem 6, 6A, 6X i 260 za mniej więcej 11 HKD / 5,50 zł. Poluj na miejsca przed przednią szybą na górnym pokładzie, ponieważ trasa jest niezmiernie kręta i malownicza.

Dragon’s Back

Bardzo chcieliśmy spróbować trekkingu na wzgórzach. Internet podpowiedział nam, że najlepszą tego rodzaju atrakcją (w całej Azji) jest właśnie Dragon’s Back. Niestety, ale zmęczenie całodziennymi maratonami wreszcie dało o sobie znać i odpuściliśmy tę aktywność. Szlak ma około 8,5 km, ale jest “modułowy” i pozwala na skracanie dystansu. Zaplanowaliśmy zatem raptem 2 km odcinek z początkiem przy katolickim cmentarzu (Entrance to Section 8) i końcem w uroczej zatoczce Big Wave Bay, skąd do miasta miał nas zawieźć autobus.

Czy jest coś jeszcze?

Oczywiście, całe mnóstwo miejsc. Nasz plan zakładał raptem kilka dni na Hong Kong, więc świadomie musieliśmy z wielu atrakcji miasta zrezygnować. Te, które odwiedziliśmy, nie rozczarowały ale naprawdę pozytywnie zaskoczyły. Ktoś powiedział, że minuta w Nowym Jorku to tyle ile sekunda w Hong Kongu i to prawda. W mieście dzieje się dużo, przez całą dobę. Każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od tego czy szuka doznań kulinarnych, rozrywek dla ciała i duszy czy po prostu odhacza kolejne landmarki. Hong Kong to (niejedyne) serce Azji, które po prostu trzeba zobaczyć aby zrozumieć fenomen tego miejsca.

Sprawdź również...

avatar
Ministerstwo Gadżetów
Gość
Ministerstwo Gadżetów

Super podróż 🙂 Bardzo fajne zdjęcia, dzięki za podrzucenie ciekawostek, takich jak klasztor 10 000 Buddów 🙂

HAART
Admin

Dzięki! 🙂

lik czarter
Gość
lik czarter

Bardzo ciekawy wpis. Oby tak dalej 🙂

HAART
Admin

Dziękuję 🙂

racing driver program
Gość

Wyczynem musi być przebijać się przez korki autem 😉

Aby strona działała prawidłowo, w celu analizy ruchu oraz korzystania z narzędzi marketingowych wykorzystywane są pliki cookies. OK, rozumiem. Więcej...

haart hanna kozlowska popup facebook

HAART logotyp 370x102 - haart.pl blog diy zrób to sam

 

Lubisz DIY? Zostań ze mną na dłużej i obserwuj HAART na Facebook'u. Dołącz do ok. 14 000 fanów mojego bloga. Bądź na bieżąco, komentuj i dziel się swoimi pomysłami w grupie "Pokaż co potrafisz DIY z HAART". Serdecznie zapraszam!