Grudzień był szalony. Nie przesadzam. Dużo pracy, biegania, projektów. Spałam po kilka godzin i momentami wyglądałam jak zombie. Właściwie każdy grudzień tak u mnie wygląda, bez względu na to czy mieszkam w Warszawie czy na Podlasiu. Oczywiście obiecywałam sobie, że wszystko zaplanuję, zacznę grudzień w październiku, choinkę ubiorę w listopadzie, ale i tak przed Wigilią byłam w niedoczasie.
Wszystko spakowaliśmy?
Nie ma to jak przejechać 100 km na Wigilię i pod domem rodziców zorientować się, że nie zabraliśmy prezentów… Słabo. Wigilia pod hasłem: jak szybko przejedziemy dwukrotnie odcinek Siemiatycze – Białystok. Było nerwowo, ale na szczęście przetrwaliśmy.
Renata Irsa
Kilka dni po świętach odwiedziłam rodzinny Reszel. Miasto z wielkim bagażem historii i klimatem cittaslow. Zamkowe historie z czarownicą w roli głównej zostawię na oddzielny wpis.
Poza oczywistym spotkaniem z rodziną, miałam ogromną przyjemność posłuchać na żywo Renaty Irsy. Cudowny wieczór z utalentowaną i mądrą kobietą. Mogę się podpisać pod wszystkimi tekstami i nieśmiało zanucić utwory z płyty „Nie z tej bajki”. Koncert był nie tyko ucztą dla uszu, ale również super okazją do spotkania dawno niewidzianych znajomych. Gdyby nie plan wyjazdu następnego ranka, siedzielibyśmy do 4 nad ranem.
Sopot zimą
Grudzień był szalony, ale początek wyjątkowo relaksujący. Mój kochany Sound Garden Hotel zorganizował wycieczkę do Sopotu i jak przystało na „szkolną” wyprawę były kanapki, grzane wino i „Kevin sam w domu” 🙂
Na zdjęciu wyśmienite towarzystwo: Kamila z Cammy, Miłosz z Sound Garden Hotel i Ania z Ania Maluje.
Zamieszkaliśmy w Sopot Marriott Resort & Spa znajdującym się przy samym morzu. Pyszne jedzenie, relaksująca strefa basenów i saun, rozmowy do rana i spacer po pustej plaży o 8 rano… Sopot zimą – to dobry pomysł.
Karnawał DIY
Styczeń to czas karnawału. Temat strojów karnawałowych DIY omówię w oddzielnym wpisie. Dzisiaj mam dla Was kilka pomysłów, które ułatwią organizację domowych imprez. Po pierwsze: przygotuj balony i girlandy z bibuły. Szybko i tanio zmienisz pokój w karnawałową salę.
Po drugie: wydrukuj znaczniki na kieliszki. Pomysł idealny na „stojące imprezy”, na których zawsze mam problem odnaleźć właściwy kieliszek wina. Projekt i zdjęcia są dziełem Pauliny z One Little Smile. Pobierz szablon znaczników, wydrukuj i wytnij. PS. Zapisz sobie adres bloga Pauliny, bo przyda się też na inne okazje 🙂
Po trzecie: przygotuj pyszne przekąski. Kasia z Kuchnia Bazylii spełniła moje marzenie 😉 Serio! Uwielbiam warzywne chipsy, ale niestety w Polsce są średnio dostępne, a jeśli już, to w cenach powalających na kolana. Chciałam zrobić je samodzielnie, ale byłam pewna, że efekt chrupiących chipsów można uzyskać tylko dzięki chemicznym dodatkom lub specjalnym maszynom do suszenia. Kasia udowodniła, że wystarczy odpowiednia temperatura i czas pieczenia. Dobre rady od dobrej kobiety 🙂 Sprawdźcie chipsy z marchewki, lekko słodkie chipsy z buraka i (jak zapewnia Kasia) najdelikatniejsze, najcieńsze i najpyszniejsze chipsy z cukinii.
Nie zapomnij o kostkach lodu, oczywiście w wersji imprezowej. Zawsze, ale to zawsze, robią wrażenie! Potrzebujesz kilka owoców, foremkę do lodu i co najmniej dwie godziny na zmrożenie płynu. Sprawdź opis kostki lodu z owocami.
Planner na 2018
Nowy rok – nowe plany i marzenia. Przyda się dobry planner. U Aliny znajdziecie bezpłatny planner na styczeń, Marta rozdaje całoroczny organizer do druku, a fanów gotowych produktów zapraszam na zakupy.
Gdzie się wybieracie na ferie?
Za chwilę ferie, a dwa tygodnie bez szkoły zobowiązują. Zdradźcie gdzie wyjeżdżacie i jakie macie plany. Góry, jeziora, a może Sopot zimą? Jeśli wybraliście Hiszpanię polecam blog Hiszpania moim okiem, na którym Basia opisuje swoje życie w Hiszpanii. Zajmuje się również pośrednictwem w kupnie-sprzedaży oraz wynajmie mieszkań i domów w okręgu Alicante i Valencji. Może po feriach stwierdzicie „rzucam wszystko i przeprowadzam się do Hiszpanii” 🙂
W zeszłym roku zwiedzaliśmy Tajlandię, a w tym… lecimy do Hongkongu i Kuala Lumpur! Będzie to większa wyprawa nie tylko ze względu na dwa kraje, ale również dlatego, że jadą z nami rodzice. Prawdziwa rodzinna wycieczka. Kupiliśmy bilety, zabukowaliśmy mieszkania, ogarniamy atrakcje. Chętnie poznam Wasze doświadczenia i przeczytam wszystko co podeślecie 🙂
Dziękuję za polecenie Odnośnie kostek z owocami, chodzą za mną od dawna, to chyba czas, aby wreszcie je zrobić ☺️ ps. Nie wiem czy robiłaś z ziołami, też są super
Nie, z ziołami nie robiłam. Kasiu, chodzi mi po głowie jeszcze jedna opcja: zamrożona oliwa z ziołami (kostki jak te lodowe). Muszę dopisać do listy „do zrobienia” 🙂
Te chipsy wyglądają naprawdę super 🙂 Trzeba będzie je zrobić
Wiedziałam, że się spodobają 🙂