Strona główna Podróże Kijów – wskazówki, porady, informacje praktyczne

Kijów – wskazówki, porady, informacje praktyczne

by Bartek
Kijów na Urkainie

Kijów to Kiev czy Kyiv? Zależy z kim rozmawiamy. Na pewno jednak będzie chodziło o stolicę Ukrainy, która nazwę wzięła podobno z prasłowiańskiego zwrotu określającego teren równinny i wietrzny. Ale przecież Kijów leży na wzgórzach? Ehhh, za dużo tych niejasności. Ten wpis powinien rzucić nieco światła na tematy bliskie każdemu turyście – jedzenie, transport, mieszkanie, atrakcje.

 

Kijów – wskazówki i porady

Szczerze mówiąc nie miałam wygórowanych oczekiwań co do wizyty w tym mieście. Wiedziałam i pamiętałam jak nasza część świata wyglądała jeszcze 30-40 lat temu, a nie była ona kolorowa. W oczach migały mi obrazy ciężkich, zwalistych, socrealistycznych szkarad przeplatane proletariackimi przyśpiewkami “ludu pracującego miast i wsi”. Chciałam jednak doświadczyć czegoś nowego, innego i (o kurcze!) jakże bliskiego, bo zakorzenionego w słowiańskiej kulturze. W końcu Kijów to tylko ok. 700 km od mojego domu.

Kijów stare kamienice

 

Transport

Lecieliśmy WizzAir z Lublina do Kijowa (IEV, stare lotnisko Żuliany). Już w tym docelowym porcie lotniczym widać było, że czas płynął inaczej, a otaczająca rzeczywistość przypominała nieco polską z początku lat 90. Rozpadające się budynki administracyjne, traktorki ciągnące wózki z bagażami, zaparkowane wiekowe samoloty Aeroflot-u, rdzewiejące zasieki na ogrodzeniu… i Muzeum Lotnictwa posiadające eksponaty głównie z okresu szczytowej Zimnej Wojny.

kijów lotnisko Żuliany

Lotnisko Żuliany, hala odlotów

Kijów ukraińskie lotnisko

 

Uber lub Uklon

To zdecydowanie najwygodniejsza opcja transportu po Kijowie. Obie aplikacje działają sprawnie i mają zarejestrowanych wielu kierowców. Nie mieliśmy żadnych problemów z tymi, którzy po nas przyjeżdżali… nie licząc tych, którzy anulowali wezwania po to, aby przy kolejnym zleceniu podbić stawkę. Moje subiektywne porównanie i punktacja w skali 1-10:

SamochódReakcjaKulturaAplikacjaStawki
Uklon6589836
Uber7968939

 

  • Jakość samochodów – nie chodzi o poziom luksusu a bezpieczeństwa i czystości. Generalnie nie jest źle.
  • Reakcja na zlecenie – szybkość przyjazdu i anulacje. Tych było jednak więcej w Uklonie. Może nie ponoszą z tego tytułu konsekwencji?
  • Kultura kierowcy – oczekiwałam schludnego wyglądu i minimalnego zainteresowania. Tu bardziej kontaktowi są kierowcy Uklon.
  • Obsługa aplikacji – jeśli korzystasz z Ubera na telefonie, to aplikacja od Uklon z pewnością bardziej Ci przypadnie do gustu.
  • Stawki za przejazd – Uber wygrywa. W Uklonie miałam do czynienia z podbijaniem kwot po uprzednich anulacjach przez kierowców.
Werdykt
Spróbuj obu. Płaciliśmy gotówką, więc nie ryzykowałam i było mi wszystko jedno z jaką firmą jadę. Jakość ogólna świadczonych usług jest porównywalna. Aplikacje znajdziesz w App Store i Google Play.

 

Autobus, trolejbus, tramwaj

Nie jeździliśmy tymi środkami transportu – po prostu nie były nam po drodze. Autobusy i trolejbusy wyglądają praktycznie tak, jak ich odpowiedniki w Polsce. Tramwaje z kolei to starsze konstrukcje z lat 70-80., widocznie wysłużone ale przez to mające swój niepowtarzalny klimat. Podobne widziałam swego czasu w Pradze. W Kijowie jeżdżą tam, gdzie “nie sięga” metro.

Ceny biletów
Koszt biletu jednorazowego na wszystkie środki komunikacji miejskiej w Kijowie to 8 UAH (od. 13.07.2018). Dzieci do 6 roku życia podróżują bezpłatnie.
Kijów autobusy, trolejbusy

Trolejbus nr 9 kursuje między lotniskiem a stacją metra Lew Tołstoj. Najtańsza opcja dojazdu do Kijowa.

Kijów tramwaje

Padół – najstarsza część miasta

 

Marszrutka

To ciekawy rodzaj transportu miejskiego i podmiejskiego. Kijów ma całą armię małych, żółtych autobusików, które krążą po mieście i jego obrzeżach. Pojazdy w zdecydowanej większości błagają o wizytę u mechanika lub choćby blacharza, są zapuszczone, nieco brudne i udekorowane niczym te w Indiach. Widać, że milion kilometrów zdążyły wyjechać jeszcze w poprzedniej dekadzie, ale o dziwo wzbudzają zaufanie i choć może nie są zbyt szybkie to ciągle jeszcze bezpieczne i… pieruńsko tanie.

Mieliśmy sposobność przejechania się jedną z nich w drodze do słynnej willi Janukowycza (byłego prezydenta Ukrainy) zwanej też Muzeum Korupcji (o czym w kolejnym wpisie). Wrażenia? A jakie mogliśmy mieć siedząc w ryczącej blaszanej puszce w upale, z zaplamionymi firankami w oknach, radiem grającym ukraińskie disco-polo i pasażerami przewożącymi mięso i płody rolne w plastikowych reklamówkach czy wiklinowych koszach? Kosmos!

Warto wiedzieć...
  • Marszrutki mają zmienne stawki w zależności od celu podróży. Te w mieście to najczęściej 6-8 UAH. My zapłaciliśmy za miastem 10 UAH od osoby. Brak zniżek na dziecko.
  • Należy pamiętać, że marszrutki zatrzymują się na przystankach, ale brak na nich rozkładów jazdy i numerów, więc czy/jakim numerem/kiedy pojedziemy to czyste losowanie.
  • Podobno kierowcy nie wydają reszty i należy mieć odliczoną kwotę (choć nie znamy stawki za przejazd, prawda?), ale my na własne oczy widzieliśmy że jest inaczej.

Kijów marszrutka i dworzec autobusowy Kijów marszrutka kijów marszrutka w środku

 

Metro

Kijowskie metro ma 3 linie, z których pierwszą otwarto w 1960 r., a cały system stanowi obecnie filar komunikacji w mieście. Podziemna kolejka ma trzy duże stacje przesiadkowe, co osobiście miałam okazję przetestować w godzinach szczytu. Jest to chyba najefektywniejszy środek transportu, ponieważ jest o niebo tańszy od Uber/Uklon (ten jest najbardziej komfortowy) i nie zna korków.

Stacje metra są dobrze oznaczone, choć w podziemiach przydałby się prawdziwy jednolity system informacji. Naklejki ze strzałkami to jednak nie to 🙂 Wagony metra mają na szczęście opisy stacji w języku łacińskim, a speaker informuje po angielsku o następnym przystanku. Liniami dojedziemy praktycznie we wszystkie interesujące nas miejsca, nie licząc tych wymagających pieszej wędrówki, i dlatego po mieście poruszaliśmy się głównie tym środkiem lokomocji.

Biletem jest plastikowy żeton o wielkości dwuzłotówki, który wrzucamy do bramki na wejściu (wychodzimy swobodnie). Kupić go możemy w automatach, które jednak akceptują banknoty o nominale max. 10 UAH, lub w punktach informacji zlokalizowanych na większości stacji.

Czy wiesz, że...
Na czerwonej linii (nr 1) znajduje się najniżej na świecie położona stacja metra Arsenalna, do której dojazd ruchomymi schodami zajmuje ok. 5 minut.
Kijów schody w metrze

Schody ruchome w metrze są mniej więcej dwukrotnie szybsze niż te w Polsce.

Kijów metro

Metro – mało miejsc do siedzenia, mało poręczy.

Kijów metro Kijów stacja metra Kijów stacja metra

 

Funikular

Kolejka górska połączona z tramwajem. Jeździ wahadłowo pomiędzy Monastyrem św. Michała Archanioła (stacja górna) a stacją metra Poshtova Ploshcha (stacja dolna) nad Dnieprem. Przejazd to raptem 5 minut, ale kąt nachylenia zbocza całkowicie tłumaczy potrzebę tego środka komunikacji miejskiej. Niestety, podczas naszego pobytu kolejka była w remoncie.

Kijów cennik fanikular

Obok górnej stacji Funikular jest fantastyczny plac zabaw dla dzieci i punkt widokowy.

Kijów Fanikular

 

Mieszkanie

Znacie moje “przywiązanie” do AirBnB. Oczywiście sprawdzałam także dostępne opcje na portalach z ofertami hoteli, ale i tym razem nie przekonały mnie do siebie – po prostu nie lubię przepłacać. Z kolei hostele z łóżkiem w pokoju wieloosobowym to już chyba nie dla mnie.

Wybór mieszkań w Kijowie jest przeogromny i zwiększa się proporcjonalnie do rozszerzania portfela, co raczej nie dziwi. Minusy? Przede wszystkim standard. Nawet za relatywnie duże kwoty otrzymujemy najczęściej dostęp do lokalu, który wystrojem i klimatem przypomina czasy Wałęsy przeskakującego ogrodzenie w stoczni… ale za to z klimatyzacją i narzutą na łóżko w pasy tygrysie!

Można chyba uogólnić i napisać, że kwota 100-120 zł/doba powinna w zupełności wystarczyć na przyzwoity nocleg nawet dla grupy do 4 osób. Gdzie? Z moich obserwacji wynika, że wszędzie pomiędzy Majdanem a stacją metra Lew Tołstoj. My spaliśmy za 118 zł/doba (pełny koszt za dobę, za mieszkanie) w schowanej między zabudowaniami kamienicy z 1898 r. na tyłach Monastyru św. Michała Archanioła, w uznanej za prestiżową dzielnicy rządowej. 500 metrów od Majdanu. Jak szaleć to szaleć 🙂

mapy google kijów lokalilzacja mieszkania airbnb

źródło: mapy.google.pl

Kijów mieszkanie w starej kamienicy Kijów mieszkania w starych kamienicach Kijów mieszkanie do wynajęcia Kijów mieszkanie z antresolą Kijów mieszkanie do wynajęcia Kijów mieszkanie w centrum do wynajęcia

 


Uwaga! Jeśli skorzystasz z tego linku, otrzymasz w prezencie od Airbnb środki na podróże w wysokości 100 zł. Nie tylko do Kijowa 🙂. Udanego urlopu!


 

Telefon i internet

Ukraina to geograficznie Europa ale nie Unia Europejska. Będzie bolało, ale mam ciekawe rozwiązanie aby tak nie było. Przetestowane i działające, ale czy przydatne? Tak i to nie tylko do zamawiania przejazdów samochodem. Zresztą, czy muszę kogoś przekonywać o potrzebie dostępu do internetu 🙂

 

Opcja 1

  • Jeśli jesteś klientem Play, odwiedź swój panel klienta i aktywuj usługę tanich połączeń na Ukrainę – w ten sposób koszt minuty połączenia spadnie do 0,29 zł. Opcjonalnie wpisz w telefonie kod *111*201*1#. To rozwiązanie zadziała tylko w przypadku rozmów wychodzących z Polski.
  • Jeśli nie potrzebujesz poczty głosowej – dezaktywuj ją. Połączenia przychodzące i zapisywane w skrzynce obciążają Twoje konto (to uwaga dotycząca w zasadzie wszystkich sieci komórkowych) podczas zagranicznego wyjazdu.
  • Rozwiązanie nie jest pomocne przy SMS i transferze danych, więc ten musimy w roamingu międzynarodowym wyłączyć.

 

Opcja 2

  • Na lotnisku Żuliany kupujemy kartę prepaid z nielimitowanymi rozmowami w sieci Kievstar i pakietem 3GB internetu na miesiąc. Koszt 140 UAH, z czego 55 UAH to opłata za samą kartę, a pozostałe środki służą to rozmów poza tą siecią. Dlaczego ta akurat sieć? Bo ma najbardziej opłacalną z naszego punktu widzenia ofertę.
  • Pracownik salonu pomoże bezpłatnie zamontować i aktywować kartę. Mówi po angielsku.
  • Dobrze jest mieć albo dwa telefony albo tzw. dual sim (dwie karty sim w jednym telefonie). Wtedy jedna karta jest do dzwonienia, a druga do internetu.
  • Jeśli mamy kartę sim w Play to możemy jeszcze dodatkowo zrobić stałe przekierowanie na nasz nowy ukraiński numer, co pozwoli komfortowo rozmawiać z dzwoniącymi z Polski (koszt to wspomniane 0,29 zł/min). Na telefonie w sieci Play wpisujemy kod **21*NUMERUKRAIŃSKI# i tyle. Po powrocie do Polski wpisujemy kod ##21# aby odwołać przekierowanie.

Kijów karta prepaid Kievstar

 

Jedzenie

W Kijowie nie jest aż tak tanio jak się nam wcześniej wydawało, co nie znaczy że jest drogo. Są bułeczki za 0,40-0,50 zł i dania przekraczające 100 zł. Zależy czego szukamy, a jeszcze ważniejsze gdzie i jak. My nie mieliśmy na naszej liście spraw do odhaczenia lunchu w drogiej restauracji, więc takie przybytki omijaliśmy. Stołowaliśmy się tam, gdzie większość Ukraińców.

 

Puzata Chata

Najciekawszą opcją do konkretnego zapchania brzucha wydaje się być gęsta sieć barów Puzata Chata.  Przypominają one nieco nasze bary mleczne z ofertą jedzenia w stylu stołu szwedzkiego, gdzie płacimy w zależności od wagi potraw. Mi bardziej przypominały stołówkę w IKEA, ponieważ wskazywałam potrawę, określałam dodatki (np. z sosem lub bez), a kucharz ją nakładał na talerz po uprzednim dokładnym sprawdzeniu gramatury na wadze 🙂 Oferta dań jest przyzwoita i widać, że cieszy się popularnością wśród lokalnych. Minusy? Dania gorące są tak naprawdę letnie i to do tego stopnia, że po odejściu od kasy stają się chłodne. Mimo to, bakłażan z pomidorami i mięsem mielonym, pieczone kalafiory w sosie beszamelowym, pierożki z mięsem polane śmietaną czy zwykły kompot bardzo nam smakowały. Zdecydowanie polecam.

Kijów sieć restauracji Puzata Chata Kijów obiad Kijów sernik w Puzata Chata Kijów Puzata Chata Kijów pierogi Kijów obiad w Puzata Chata Kijów barszcz Kijów Puzata Chata

 

Lvyvsky Plyatski

Mieliśmy także czystą przyjemność skosztowania strucli w jednym z barów sieci Lvivsky Plyatski (niedaleko Muzeum Czarnobyla), gdzie ciasta przygotowywane są lokalnie, na żywo, a farsz może być zarówno słony jak i słodki. Strucel ze szpinakiem i serem feta, a na deser pyszny piankowy sernik i kawa late? Mniam. Ceny też.

Lvyvsky Plyatski Kijów Kijów kawiarnia Lvyvsky Plyatski Kijów strucel Kijów strucel ze szpinakiem Kijów kawiarnia Kijów sernik z malinami

 

Pechena Kartoplya

Czy można zepsuć proste danie z ziemniaka? W kraju ziemniaka? Można. Bar reklamujący się wachlarzem potraw bazujących na tym warzywie należy omijać szerokim łukiem. Pechena Kartoplya to była nasza największa porażka kulinarna Kijowa. Ziemniak z czterema serami okazał się być niejadalną papką odgrzewaną w mikrofalówce i podaną w aluminiowej foremce.

Kijów danie z Pechena Kartoplya

 

Cinnabon

Skusiliśmy się także na fantastyczne bułeczki cynamonowe z występującej tylko w USA sieciówki Cinnabon, o czym wcześniej nie wiedzieliśmy. Także tu przysmaki wyrabiane są lokalnie, na oczach przechodniów. Już rozpływaliśmy się w zachwytach, gdy spostrzegliśmy najpierw cenę, a następnie skład tych słodkich przekąsek – długa lista aromatów, barwników, polepszaczy i emulgatorów. Szkoda… ale było smaczne.

Kijów Cinnabon Kijów ciastka z Cinnabon

 

Kawa, kawa, kawa

Kijów to raj dla kawoszy! Nie dość, że wybór napojów jest przeogromny, to ceny zwalają z nóg w tym pozytywnym znaczeniu. Duże espresso za równowartość 1,90 zł? Late albo Americana za ok. 3 zł? Grzechem byłoby nie sprawdzić, czy to aby nie wyrób kawopodobny 🙂 Nie, to prawdziwa, świeżo palona kawa (najczęściej Arabica), której kubek w Polsce jest kilkukrotnie droższy.

Kijów kawiarnie

 

Alkohol
  • Alkohol jest tani, bardzo tani. Szczególnie ten lokalny, mocny.
  • Ponieważ przy wyjeździe z Ukrainy obowiązuje limit 1 litra mocnego trunku na osobę najsensowniej jest go obejść robiąc zakupy w strefie wolnocłowej. Nieważne czy jedziecie autem czy lecicie samolotem.
  • Jesteś piwoszem? Pokochasz McDonlad’s, gdzie do zestawu kupisz piwo 🙂

 

Ludzie

Nie, nie napiszę, że Ukraińcy to cudowni i otwarci ludzie, ponieważ nie miałam sytuacji, które mogłyby to potwierdzić. Są jednak pomocni i życzliwi. Czułam się w ich towarzystwie komfortowo i bezpiecznie.

Inną sprawą jest to, jak oni się czują we własnym kraju, a z tym jest różnie. Spotkani na naszej drodze młodzi kijowianie widzieli swoją przyszłość raczej za granicą. Widać w nich było gasnącą nadzieję na komfortowe życie u siebie, a narastającą potrzebę ucieczki. Starsi wyglądali i brzmieli jakby pogodzili się ze swoim losem. Poza tym przecież starych drzew się nie przesadza. Taki miszmasz to gotowy przepis na problemy społeczne.

 

Kijów – luźne spostrzeżenia

  • Kijów to miasto znacznie większe i ludniejsze niż Warszawa. Mimo to rowery występują tam w szczątkowej ilości. Nie widziałam też ścieżek rowerowych nie mówiąc o jakimkolwiek systemie rowerów miejskich. Kijów to miasto rządzone i rozjeżdżane przez samochody. Te są oczywistą oznaką luksusu, o ile są potężne i mają przyciemnione szyby.
  • Widać wiele samochodów z rejestracjami z Polski, Litwy czy Łotwy. Nie są to jednak turyści, a lokalni mieszkańcy jeżdżący na dodatek w Uberze. Ciągle nie wiem, o co w tym chodzi 🙂
  • Wszędzie na budynkach widać wystające klimatyzatory, z których woda kapie na chodniki. Chodząc po mieście trzeba uważać, aby nie zmoczyć głowy. Dotyczy to zwykłych bloków ale też np. gmachu MSZ Ukrainy. Ot, takie lokalne poczucie estetyki.
  • Kijów podobno słynie z… sexturystyki. Do miasta tłumnie przybywają spragnieni doznań z ZEA, Arabii Saudyjskiej, Kataru czy bliżej położonej Turcji. Wynika z tego, że wyznawaną religię zostawiają w domu.
  • Na ulicach nie widać policji. Widzieliśmy może kilka wozów patrolujących rozległe prospekty Kijowa. Służby mundurowe widać dopiero w okolicy ambasad czy ważniejszych urzędów i jest to raczej wojsko.
  • W mieście wisi wiele różnej wielkości billboardów o patriotycznej treści, w głównej mierze nawołujących do wstępowania w szeregi wojska lub dziękujących żołnierzom za wysiłek. Ukraina – choć w Kijowie tego nie widać – jest przecież w stanie wojny.
  • Gołym okiem widać, że znikają z ulic miasta powszechne niegdyś punkty z kawą sprzedawaną z samochodów. Te ciągle funkcjonują, ale na odleglejszych osiedlach i przedmieściach. W centrum z kolei popularność zdobywają budki sieci Aroma Kava. Szkoda tego oryginalnego klimatu, bez Sanepidu i przypominającego street food w Bangkoku.
  • Telewizja – nie to że spędzaliśmy godziny ją oglądając, ale po prostu sprawdziliśmy empirycznie czym medialnie karmi się Ukraińców. Aferami korupcyjnymi, walką polityczną, wojną w Donbasie, wypadkami drogowymi i chyba największym grzechem – wszechogarniającym tzw. tumiwisizmem. Aha, mnóstwo reklam. Nie da się raczej oglądać.
  • Jest dużo kantorów, ale działają w zdecydowanej większości od 09:00 rano. Wymiana waluty to potężna biurokracja przypominająca polskie urzędy – mnóstwo podpisów, potwierdzeń i “ważnych” oświadczeń. Bez tego ani rusz.

 

Kijów – warto tam pojechać?

Może zacznę od tego, że urody tego miasta nie należy porównywać z Paryżem czy innym Wiedniem. Kijów był budowany przez ludzi o odmiennym poczuciu estetyki, doświadczonych latami komunizmu i wpływami propagandy antykapitalistycznej.  Tak, jest trochę siermiężny, bardziej ciosany siekierą niż precyzyjnie oszlifowany. Jednak jeśli odstawimy na bok akcenty estetyczne i pozwolimy się poprowadzić przez Khreshchatyk zauważymy, że miasto kipi energią. Na Ukrainie życie nie jest ani łatwe ani przesadnie komfortowe, jednak w Kijowie – pomimo bolesnych doświadczeń ostatnich lat – widać chęć zmian na lepsze. Czasem to wychodzi nieco koślawo, czasem nieprofesjonalnie ale generalnie czuć wielkomiejskość jak w Pradze czy Warszawie i należy to docenić. Kijowianie chcą żyć normalnie.

Nie jest to miasto przesadnie drogie w kategoriach turysty z Polski, choć to stolica (a więc panuje ogólna drożyzna). Na Ukrainie droższa jest tylko Odessa nad Morzem Czarnym ale i u nas latem w Sopocie tanio nie jest. Masowa turystyka dopiero wkracza do Kijowa, więc warto byłoby ją uprzedzić i zobaczyć na własne oczy Ławrę Peczerską z tysiącletnimi mumiami mnichów czy szereg przepięknych cerkwi. Ja wróciłabym tam aby jeszcze raz napić się na Majdanie zimnego kwasu chlebowego za 1,50 zł kupionego u pani w okienku i posłuchać ulicznych grajków przypominających na pianinie standardy jazzowe.

 

 

Sprawdź również...

avatar
Plastika
Gość
Plastika

Bardzo ciekawy wpis, tak czy inaczej, jest to miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia 🙂 Choćby po to, by sobie poszerzyć doświadczenia 🙂

HAART
Admin

Dziękuję 🙂

Ania
Gość

Marzy mi się Kijów, nawet bardzo 🙂 mam nadzieję ze kiedyś tam dotrzemy 🙂

HAART
Admin

Aniu, polecam, bo teraz są dobre oferty lotnicze.

Marcin
Gość
Marcin

Pakiet Play ‘Tańsze połączenia i smsy na Ukrainę’ obowiązuje tylko na ternie Polski. Jeśli będziemy na terenie Ukrainy to będą stawki roamingowe poza EU (zgodne z cennikiem Play). Sprawdzone to z Infolinią Play. Może warto skorygować opis, bo min. połączenia… Czytaj więcej »

HAART
Admin

Marcin, dziękuję za pomoc. Już poprawiliśmy informacje. Pozdrawiam! Hania

Basia
Gość
Basia

Cinamobon jest przecież także w Polsce 😉

HAART
Admin

Niestety długa lista aromatów, barwników, polepszaczy i emulgatorów w składzie ich produktów – nie zachęca.

MarkiMark
Gość
MarkiMark

Fajny wpis, za kilka tygodni wybieram sie do Kijowa i szukam różnych przydatnych informacji. Tetaz juz wiem, zeby przygotowac 10 hrywien na metro, dzieki. Nie rozumiem tylko jednego, jak kupujac alkohol w duty free mozna obejsc limit ilościowy dla wwozonego… Czytaj więcej »

Zosia
Gość
Zosia

Świetny wpis, dziekuje chciałam zapytać o kartę pobytu. Muszę ją załatwić na lotnisku? Pozdrawiam

HAART
Admin

Dziękuję 🙂 “ZGODNIE Z Dekretem Prezydenta Ukrainy z dnia 26 lipca 2005 roku obywatele krajów członkowskich UE, Konfederacji Szwajcarskiej i Księstwa Liechtensteinu wjeżdżają do Ukrainy i przebywają bezwizowo 90 dni w ciągu 180 dni.” Źródło: https://poland.mfa.gov.ua/pl/consular-affairs/services/trips Jadąc na kilka dni,… Czytaj więcej »

Marzena
Gość
Marzena

Dziękuję bardzo .chce się wybrać do Kijowa
Powiem jak było po powrocie
Do zobaczenia

HAART
Admin

Czekam na relację 🙂

Aby strona działała prawidłowo, w celu analizy ruchu oraz korzystania z narzędzi marketingowych wykorzystywane są pliki cookies. OK, rozumiem. Więcej...

haart hanna kozlowska popup facebook

HAART logotyp 370x102 - haart.pl blog diy zrób to sam

 

Lubisz DIY? Zostań ze mną na dłużej i obserwuj HAART na Facebook'u. Dołącz do ponad 13 513 fanów mojego bloga. Bądź na bieżąco, komentuj i dziel się swoimi pomysłami w grupie "Pokaż co potrafisz DIY z HAART". Serdecznie zapraszam!